Dragon Age: Origins
Ostatnimi czasy wychodzi coraz więcej gier FPS i TPP. Nie uważam by było to coś złego, lecz jednak brakowało mi dobrego RPG’a, takiego który miał by wciągającą fabułę i świat fantasy ze smokami, krasnoludami i innymi stworzeniami. Na ratunek przychodzi jednak wiadomość że BioWare pracuje nad nowym role playing game który ma przypomnieć jak powinien wyglądać ten gatunek. Od początku wyczekiwałem na nowe informacje dotyczące wspomnianej gry. Pierwsze trailery zapierały dech w piersiach, ukazywały brutalny, nieprzewidywalny i mroczny świat pełen walk z Mrocznymi Pomiotami. Nadeszła premiera, gra kupiona, włożona do czytnika… teraz moment prawdy czy firma BioWare znana z gier RPG sprostała zadaniu i stworzyła dobrą produkcję z wciągającym światem i fabułą? Czy jednak moje i innych oczekiwania nie zostaną nagrodzone? Postaram się uświadomić wam dlaczego DA: O to godny przedstawiciel gatunku Role Playing Game.
Ah ten gejmplej..
Od początku było wiadome, że Origins będzie posiadał bogaty edytor postaci. Po wyborze danej frakcji tj. człowiek, elf, krasnolud, elf miejski mamy możliwość wyboru klasy np. mag, wojownik itd. Gdy dokonamy wyboru, możemy jeszcze pobawić się suwakami do zmiany wyglądu twarzy, włosów, wielkości i wysokości min. brwi czy nosa oraz innych zmian kosmetycznych. Gdy nasza postać osiągnie pożądany efekt zaczynamy zabawę. Naszym zadaniem jest zebranie armii przeciwko Mrocznym Pomiotom. Na początku rozgrywki dołączamy w szeregi Szarej Straży i poprzez dalszą rozgrywkę zbieramy sobie drużynę. Musimy pamiętać, że nasze wybory oprócz wywierania wpływu na rozgrywkę zmieniają nastawienie drużyny do naszej osoby.
Gdy danej postaci niezależnej nie spodobają się nasze decyzje dostajemy punkty ujemne a gdy postać ma takie zdanie jak my dostajemy punkty dodatnie. Warto utrzymywać dobre stosunki z drużyną, umożliwi to nam np. zbliżenie się do danej postaci w próbie okazania miłości. Jak wspomniałem w Dragon Age posiadamy drużynę która składa się z maksymalnie czterech osób z nami włącznie. W trakcie podróżowania oraz walki możemy przełączać się między postaciami co w efekcie daje nam władzę nad nimi. Podczas wykonywania niektórych misji konkretne postacie muszą stać przy boku naszego bohatera niezależnie od naszej woli.
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=9k0pvlLFM&feature=player_embedded[/youtube]
Nasz bohater wraz z Szarym Strażnikiem o wdzięcznym imieniu Alstair wyrusza by przeżyć przygodę. W trakcie wędrówki „po mapie” często natrafiamy na przeciwników lub na sprzedawców którzy w atrakcyjnych cenach oferują nam swoje towary. Gdy przemieszczamy się za pomocą mapy tj. wybierając miejsce do którego chcemy się dostać widzimy drogę którą przemieszcza się nasz bohater, jest to sprytny sposób na wczytywanie danej lokacji. Tak więc wyruszamy by dotrzeć do frakcji które kiedyś przyrzekły pomóc Szarym Strażnikom w walce z pomiotami. Gdy będziemy na miejscu musimy wykonać dla konkretnej frakcji zadania dzięki którym będziemy darzeni zaufaniem i otrzymamy słowo pomocy w trakcie wielkiej bitwy. Poza zadaniami głównymi mamy także misje poboczne, które często sprowadzają się do eliminacji wrogich istot zagrażających ludziom. Należy zwracać dużą uwagę na pancerz zarówno swój jak i towarzyszy. To dzięki niemu unikniemy poważniejszych obrażeń oraz otrzymamy dodatkowe punkty np. do zręczności. Jak wiadomo często napotkamy się na potyczki więc szala zwycięstwa może przechylić się na naszą stronę dzięki dobrej broni. Broń w każdej klasie postaci dzieli się na inne kategorie. Od tego czym będziemy się posługiwać zależy głównie to w jakim kierunku będziemy rozwijać naszą postać. Przykładowo wojownik może specjalizować się w broni ciężkiej(dwuręcznej), jednoręcznej(miecz i np. tarcza) lub posługiwać się podwójnym orężem(np. dwa miecze).
Jako że Dragon Age: Początek jest RPG’iem dużo czasu spędzamy nad rozwojem postaci. Po zdobyciu odpowiedniej ilości punktów doświadczenia nasz bohater awansuje na wyższy poziom. Mamy wtedy kontrolę nad tym jakie zdolności opanuje nasz avatar. Możemy wybierać pomiędzy zdolnością władania bronią, robienia trucizn i maści itp. Jako, że podczas walki ważna jest strategia wspomniane trucizny i maści mogą okazać się bardzo przydatne podczas walki. Początek pokazuje nam często spotykany w starszych grach system walki. Opiera się on na automatycznym atakowaniu wrogów. Naszym zadaniem jest wybieranie odpowiednich zdolności specjalnych postaci i użycie ich w taki sposób by przeciwnik przegrał. Dodatkowo ważne jest zastosowanie odpowiedniej taktyki podczas starcia. Czym lepiej posłużymy się zdolnościami całej drużyny, tym mamy większą szansę na wygraną.
Warto także wspomnieć o głównym wrogu Szarych Strażników jakim jest mroczny pomiot. Jest to kreatura podobna w wyglądzie do człowieka lecz dużo bardziej odrażająca i bezlitosna. Mroczne pomioty nie wahają się walczyć z ludźmi. Kieruje nimi tzw. Arcydemon czyli ich przywódca i nasz największy wróg. By powstrzymać plagę musimy pokonać tą morderczą bestię.
„+18” ?
Twórcy gry mówili, że Origins będzie mroczną grą dla dojrzałych graczy. Co do dojrzałości produktu nie mam zastrzeżeń. Hektolitry krwi przelewające się podczas walki oraz sceny miłosne mówią jasno, iż gra tworzona była dla dorosłego odbiorcy. Jednak mroczność którą obiecali twórcy nie jest tym czego oczekiwałem. Nie ma tu ciemnego, przygnębionego świata w szarych odcieniach. Jest raczej kolorowy świat fantasy ubrany w piękne barwy. Niektóre lokacje mogą odwzorować tą „mroczność” lecz jednak spodziewałem się bardziej przytłaczającego otoczenia. Dla jednych jest to minus dla innych plus, dla mnie jednak jest to mały niedosyt, ponieważ wczesne trailery mówiły jasno „będzie mrocznie”.
Grafa..
Jak wspomniałem BioWare stworzyło piękny świat fantasy dotknięty ciemnymi barwami zła. Lokacje są bardzo ładnie wykonane, miasta ciekawie zaprojektowane a postacie choć jest ich wiele nie są często powtarzane. Niestety, Dragon Age ma swoje słabe strony dotyczące oprawy graficznej. Szczególnie rzuca się w oczy animacja mimiki twarzy podczas rozmowy. Na szczęście gdy wciągniemy się w rozgrywkę takie błędy możemy wybaczyć twórcom. Równie ważna jest różnorodność lokacji. W trakcie przygody zwiedzimy mroźne góry, podziemne miasta i tunele oraz oczywiście miasta na powierzchni. Choć grafika nie jest najładniejszą jaką widziałem w grach video to podczas zagłębiania się w bogaty świat fantasy takie rzeczy nie mają dużego znaczenia.
Coś dla ucha..
Czym byłby dobry Role Playing Game bez dobrego udźwiękowienia. Jak w dużej części gier Początek oczarowuje nas swoją muzyką przygrywającą w tle. Podczas istotnych momentów muzyka staje się bardzo ważnym elementem, który wywołuje u nas dreszczyk emocji. Całość pokazuje, że nieodłączną częścią świata fantasy jest „nuta” która sprawia, że nie możemy się odciągnąć od gry, nie możemy powstrzymać się od podziwu dla twórców. Warto także powiedzieć o Polonizacji produkcji. Polscy aktorzy postarali się wejść w role danych postaci. Może nie jest to najlepszy dubbing jaki słyszałem ale dodając, że nowe dziecko BioWare było chyba największą polonizacją wyszło to naprawdę dobrze.
Podsumowując:
Dragon Age: Początek jest świetnym przedstawicielem swojego gatunku. Choć jak to często bywa gra nie ustrzegła się błędów to nie są ona aż tak widoczne i nie przeszkadzają w delektowaniu się rozgrywką. W Origins powinien zagrać każdy kto lubi dobre produkcje osadzone w świecie fantasy i wciągającą fabułą.
Gameplay 9,2/10
Pomysł 8,8/10
Grafika 8/10
Dźwięk 9,2/10
Fabuła 9/10
Trofea 8/10
Ocena Końcowa 9,2/10
Recenzja pisana przez użytkownika wim@@s, zabronione kopiowanie i edytowanie bez zgody autora.



LinkBack URL
About LinkBacks

vlLFM&feature=player_embedded[/youtube]

.



Odpowiedź z Cytatem




Bookmarks