Red Faction Guerrilla
Red Faction: Guerrilla jest kolejną odsłoną serii zapoczątkowanej w 2001 roku. Za produkt odpowiada firma Volition znana min. z Punishera. Oczywiście gra przeszła spore modernizacje względem swych poprzedniczek. Guerrilla oferuje nam widok TPP(wcześniej FPP) oraz jest tz. „sandbox’em”(gra z otwartym światem).Nie zmieniła się tylko lokacja na której przyjdzie nam spędzić kilka godzin z grą, a mowa tu o Marsie. W wielu przypadkach gry wideo posiadają coś co odróżnia je od innych marek. Nie inaczej jest z najnowszą częścią Red Faction która jak i poprzedniczki daje nam spore możliwości destrukcyjne. Trzeba zaznaczyć, iż wszelkie próby zniszczenia naturalnego ekosystemu Czerwonej Planety zakończą się niepowodzeniem( a szkoda). Więc co będziemy mogli niszczyć? To proste – wszystko co zostało zbudowane przez ludzi min. pojazdy czy budynki . Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak ogromnym systemem zniszczeń jaki uraczył mnie w Red Faction Guerrilla. Moje słowa prawdopodobnie budzą pozytywne wrażenia, i taki był mój zamiar. Postaram się was przekonać, że wyżej wymieniona produkcja „daje rade” w świecie gier wideo.
Fabuła…??
Guerrilla posiada „jakąś tam” fabułę lecz nie liczcie na historie rodem z gier Rpg. Śmiem nawet twierdzić, że fabuła w Red Faction wygląda po prostu słabo. Zapomnijmy o ogromnej ilości filmików przerywnikowych czy setkach dialogów. Ale nie martwcie się, w najnowszej produkcji Volition przecież nie chodzi o ślęczenie nad rozwojem umiejętności czy rozmyślaniem o fabule lecz o solidną dawkę zabawy czerpanej z niszczycielskiej mocy.
Rok 2228. Nasz bohater Alec Mason przybywa na Marsa w celu znalezienia pracy jako górnik. Po dotarciu wita go brat, który wtajemnicza Mason’a w to co tak naprawdę dzieje się na Czerwonej Planecie i zaraz po tym zostaje zabity. Alec po tym zdarzeniu postanawia dołączyć do ruchu oporu Red Faction w którym jego brat uczestniczył. Organizacja ta składa się z niewielu osób które stać na odwagę by walczyć o słuszna sprawę przeciw Earth Defense Force, ludźmi którzy wcześniej przybyli pomóc górnikom walczącym z korporacją Ultor. EDF ma do dyspozycji potężnie uzbrojoną armię z którą przyjdzie nam się zmierzyć. Naszym zadaniem jest wywalczenie wolności dla ludzi mieszkających na z terroryzowanej Planecie.
Młot w dłoń i do boju….
Na samym początku rozgrywki musimy przejść krótki tutorial. Następnie możemy brać się do dzieła. Do oswobodzenia mamy sześć sektorów. By oswobodzić sektor należy zminimalizować poziom kontroli EDF do zera. Robimy to przechodząc tz. misje partyzanckie(poboczne) oraz misje główne, pchające fabułę do przodu. Po wykonaniu ostatniej misji głównej w danym sektorze oswobadzamy go z rąk nieprzyjaciela. Do wykonania mamy ogromną ilość zadań partyzanckich takich jak np. dowiezienie konkretnego pojazdu do bazy na czas, pomoc Red Faction w odbiciu budynku z rąk wroga, zniszczenie określonej liczby pojazdów oraz wiele innych misji. By zmniejszyć poziom kontroli EDF możemy także niszczyć ważne budynki i budowle tej korporacji. Na swojej drodze oprócz sił EDF spotkamy także Murderów. Nie wiadomo skąd wzięli się oni na Czerwonej Planecie, wiadomo tylko, iż do produkcji pojazdów oraz budowli używają złomu który znajdują. Początkowo Murderów uznamy jako wrogów i przyjdzie się nam z nimi zmierzyć, lecz w późniejszym czasie znacząco się to zmieni.
Twórcy gry oddali nam do dyspozycji spory arsenał broni. Najważniejszym z nich jest młot, z którym Alec się nigdy nie rozstaje. Nasza bron biała sprawdza się bardzo dobrze w niszczeniu budowli oraz cichym eliminowaniu wrogów. W Guerrilla możemy także korzystać z broni palnej min. karabinu(do którego jest kilka rodzajów amunicji), pistoletu czy wyrzutni granatów. By nabyć nową broń/umiejętność musimy posiadać plany(które zdobywamy przechodząc misje) oraz złom. Złom pełni na Marsie rolę waluty. Możemy go zdobyć wykonując zadania oraz niszcząc budowle z których go pozyskamy. Gdy już posiadamy plan i złom możemy udać się do stołu ulepszeń by nabyć lub ulepszyć broń/umiejętność etc. W każdym sektorze znajduje się przynajmniej jedna kryjówka, w której znajdziemy wyżej wymieniony stół ulepszeń, szafę w której możemy odnowić zapas amunicji czy pojazdy. W późniejszym czasie dostaniemy do dyspozycji plecaki które pozwolą nam np. latać.
[YOUTUBE]http://www.youtube.com/watch?v=VymKJXDvsa4[/YOUTUBE]
W Guerrilla często przyjdzie nam korzystać z samochodów, którymi szybko przemieścimy się w określone miejsce. Przydają się one także do taranowania przeszkód. Niektóre z nich mają na wyposażeniu działka lub wyrzutnie rakiet. Pojazdy niejednokrotnie uratują nam życie i pozwolą na szybką ucieczkę. By uciec od goniących nam wrogów należy oddalić się na odpowiednią odległość i poczekać aż dioda koło mini mapy zaświeci się na zielono lub schować się w kryjówce.
Niestety żołnierze nieprzyjaciela nie są zbyt rozgarnięci i gdy coś nabroimy to rzucają się na nas bez namysłu, a będąc w pojazdach próbują ze wszystkich sił nas rozjechać tworząc w ten sposób niezłą zadymę.
Pamiętajmy, że w najnowszej części Red Faction możemy sporo rzeczy przerobić na drobne odłamki, więc starajmy sie wykorzystywać to w walce. Przykładowo możemy zniszczyć budynek który zawalając się zabije wielu nieprzyjaciół.
Czasem by wykonać jakąś misje przyjdzie nam zasiąść za sterami czołgu, łazika lub dużego robota górniczego. Każdy z tych pojazdów radzi sobie świetnie z taranowaniem przeszkód, niszczeniem wrogów i sianiem destrukcji.
By oswobodzić Mars czeka nas ciężka walka, jako partyzant skazany praktycznie tylko na siebie. W końcu to Mason odwala czarną robotę z która nikt inny by sobie nie poradził.
Ekipa Rozbiórkowa
Ekipa Rozbiórkowa to tryb w którym na czas burzymy określone budowle. Przed startem wybieramy broń oraz lokacje. W ER możemy pobijać zarówno własne jak i innych rekordy. Jest to bardzo dobry sposób na od stresowanie oraz wyżycie się na przedmiotach martwych.
Czym nas więcej tym większa destrukcja..
Guerrilla oferuje nam kilka trybów multiplayer. Ja najczęściej grywałem w deathmatch. Cała zabawa polega na wybiciu drużyny przeciwnika. Sprawa jednak nie jest tak prosta ponieważ oprócz broni do naszej dyspozycji oddano plecaki dające nam takie możliwości jak taran, super szybkość czy tarcza obronna. Przez takie dodatki gra nabiera szybkiego tępa i staje się trudniejsza, nie mniej zabawa jest przednia. Najnowsza produkcja Volition nie oferuje nam jakiegoś super innowacyjnego trybu Multi, jednak daje on nam sporo radości podczas gry.
Ale jak to wygląda??
Słyszałem osoby które mówiły, iż Red Faction Guerrilla ma mało zróżnicowane lokacje. Nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Nazwa „Czerwona Planeta” nie bierze się z nikąd. Moim skromnym zdaniem twórcy i tak zrobili kawał dobrej roboty by miejsca w których przyjdzie nam się poruszać były od siebie inne, lecz zachowały przynajmniej trochę wyglądu i kolorystyki Marsa. Całość graficznie wygląda naprawdę dobrze, można się tylko przyczepić do animacji która czasem nie wygląda najlepiej. Skały, budowle, pojazdy prezentują się świetnie i po prostu grzechem było by się do czegoś przyczepić.
Bumm…
Dźwiękowo Guerrilla nie jest specjalnie innowacyjne, jednak odgłosy są miłe dla uszu. Dźwięki walących się budowli, wybuchających pojazdów czy wystrzeliwanych rakiet są po prostu dobrze skomponowane. Osobiście mogę tylko narzekać na odgłosy silników pojazdów które słychać praktycznie tylko gdy odpalamy naszą maszynę.
Podsumowując:
Red Faction Guerrilla to solidna produkcja stawiająca na dobrą zabawę. Ja mimo tego, iż jestem fanem dobrze opowiedzianej historii gorąco polecam najnowsze dziecko studia Volition. Już dawno nie siałem takiego spustoszenia w grze wideo. Gwarantuje, że każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Gameplay 8,5/10
Pomysł 8/10
Grafika 8,5/10
Dźwięk 7,5/10
Fabuła 4/10
Trofea 8,5/10
Ocena Końcowa 8,5/10



LinkBack URL
About LinkBacks







Odpowiedź z Cytatem





Bookmarks